Mountain man
Ludzie gór ("mountain man") byli traperami i badaczami którzy żyli w
dziczy. Byli bardzo popularni w północnoamerykańskich Górach Skalistych od około
1810 roku aż do lat 80-tych XIX-wieku ( największa ich ilość przypadała na lata
40-te XIX wieku.). Mieli fundamentalny udział w otwieraniu różnych szlaków emigracyjnych pozwalających
Amerykanom ze wschodu na zasiedlenie nowych terytoriów Dalekiego Zachodu przez
zorganizowane karawany wozów odbywające podróż przez zbadane drogi, które
wcześniej były używane przez ludzi gór i duże kupieckie spółki jako szlaki
mułów na których bazował śródlądowy handel futrami.
Ludzie gór pojawili się w czasie geograficznej i
ekonomicznej ekspansji napędzanej przez intratne zarobki możliwe do osiągnięcia
w północnamerykańskim handlu futrami (zwłaszcza skórkami bobrowymi), w czasie
bezpośrednio po rozpowszechnieniu się wieści na temat odkryć dokonanych przez
ekspedycję Lewisa i Clarka (1803 - 1806) w rejonie Gór Skalistych i (będącym
terenem spornym między USA a Wielką Brytanią) kraju Oregon, gdzie ludzie gór prosperowali
ekonomicznie przez ponad trzy dekady.
Tak jak jak i inni przedsiębiorcy, ludzie gór byli
głównie zmotywowani przez chęć zysku jaki dawał intratny handel z Indianami i traperstwo - ze względu na popyt na bobrowe i inne skóry, oraz ich sprzedaż
handlowym spółkom. Zdażali się też tacy nieliczni, którzy bardziej byli
zainteresowani w badaniu Zachodu i handlowali jedynie dla utrzymywania ich
pasji. Ogółem, ludzie gór jako tacy w większość byli częściowo kupcami, częściowo badaczami, traperami,
drwalami, przewodnikami, zwiadowcami,
czy rzadko - czasami farmerami. Większość z nich mogła przeżyć i utrzymać
swoje skalpy na indiańskich terenach przez posiadanie dobrych relacji z jednym
lub więcej plemionami oraz będąc wielojęznycznymi
z konieczności. Całkiem często przebywali część roku (głównie zimą) z Indianami
i równie często brali sobie indiańskie żony według normalnego cyklu ludzkich
potrzeb.
Stereotypowy człowiek gór był opisywany jako myśliwy
ubrany w skórzany strój typu indiańskiego i futrzaną czapkę, paradujący z
czupryną i bujnie owłosioną twarzą oraz
noszący karabin Hawken'a i nożem Bowie, zwykle przypisywany jako "nóż do
skalpowania". Byli rzekomo romantycznymi i honorowymi ludźmi z ich własnym
rycerskim kodeksem, samotnikami którzy chętnie pomagali tym w potrzebie, którzy
przejazdem znaleźli się na dzikich terenach lub zechcieli się tam osiedlić.
Prawda była zgoła inna. Postawa ludzi gór wobec innych jak oni traperów i wobec
przyjezdnych w dużym stopniu zależała od okoliczności spotkania jak i od
charakteru osobowego każdego osobnika. Jedni pomagali drugim traperom w trudnej
codzienności żeby osiągnąć wspólny cel w postaci zdobycia jak najwięcej liczby
skór, a inni wręcz szkodzili innym żeby wyprzeć konkurencję. Miały miejsca:
podkradanie zwierzyny z sideł, kradzież sideł, napady rabunkowe w celu zabrania
futer lub zaopatrzenia, strzelaniny i podpalenia. Takie zdarzenia często były
inicjowane przez grupy traperów którzy po wyeksploatowaniu ze zwierzyny swojego
rewiru, wchodzili na teren innej grupy (nierzadko te antagonistyczne grupy
należały do dwóch, konkurujących ze sobą spółek). Zdażało się ze tacy
"bezrobotni" traperzy, łączyli się w grupy przestępcze które
utrzymywały się z rabunku transportów futer kompanii handlowych. Te negatywne
cechy niektórych osobników nie mogą przyćmić rzecz jasna pozytywnego
nastawienia i pożytecznego działania większości ludzi gór na rzecz ruchu
imigracyjnego na zachód .
Większość traperów podróżowała i pracowała w grupach.
Ich typowy ubiór łączył wełniane czapki i płaszcze z użytecznymi skórzanymi spodniami i bluzami
w indiańskim stylu. Niektórzy (zwłaszcza ci co dopiero zaczynali działalność),
nosili ubrania typu jaki nosili biali ze wschodu, w całości wełniane lub z
innych materiałów a z czasem po zniszczeniu odzienia ubierali się w stroje ze
skóry. Obecne były także bluzy i płaszcze szyte z derek i kocy wcześniej tkane
i zdobione w różne finezyjne desenie przez indiańskie kobiety. Ludzie gór
często nosili mokasyny z uwagi na wygodę w chodzeniu jak i na dostępność
skórzanego surowca. Ale zazwyczaj mieli parę mocnych butów do nierównego,
trudnego, górskiego terenu, zwłaszcza na czas pracy gdy dużo wędrowali w celu
rozpoznania łowisk oraz zakładania i sprawdzania sideł. Typowo indiański strój
w całości nosili najczęściej przez cały czas ci
traperzy co działali na własną rękę, totalnie odizolowani od
"białej cywilizacji", nie byli związani z rzadnymi spółkami
handlowymi i gros czasu spędzali u zaprzyjaźnionych Indian bądź w ich pobliżu.
Niezależnie od sposobu działalności, każdy człowiek gór nosił podstawowy
ekwipunek, który musiał zawierać broń, prochowe rogi oraz ładownice na pociski,
noże i toporki, menażkę, kuchenne naczynia oraz zapasy tytoniu, kawe, sól i
pemmikan. Rzeczy (inne niż "strzeleckie" niezbędne "pod
ręką") były noszone w jukach na grzbietach koni i mułów. Te zwierzęta w
działalności ludzi gór były niezbędne, do jazdy konnej dla każdego człowieka i
co najmniej jeden do przewozu zaopatrzenia i futer.
Ci traperzy co lubili pracować samotnie - jak już wspomniano - czasami brali sobie do
pomocy indiańskie kobiety które kupowali jako żony. Alfred Jacob Miller –
amerykański malarz, znany z obrazów i rycin przedstawiających życie na
północnym zachodzie USA - na obrazie z roku 1837 zatytułowanej "Żona trapera" prezentuje trapera,
Fracois, płacącego 600 dolarów w towarach handlowych za indiańską kobietę aby
została jego żoną. Oprócz oczywistego zaspokajania potrzeb seksualnych, takie
kobiety były bardzo pomocne w pracach obozowych i co najważniejsze przy
wyprawianiu skór - tj. pracy która wymagała cierpliwości i dużego zasobu wiedzy
jaki Indianki posiadały. Czasami zdarzało się że takie związki owocowały
mieszanym potomstwem i... szybko kończyły się bo życie trapera było bardzo
mobilne, trudne a oni sami byli raczej mało odpowiedzialni na to żeby zakładać
rodziny, aczkolwiek i tak zdażało się. Najczęściej po narodzinach dziecka
traper odwoził matkę z dzieckiem do jej plemienia lub po prostu sprzedawał ją
komukolwiek kto zgodził się zaoferować odpowiednią cenę. Po jakimś czasie taki
traper kupował sobie kolejną "żonę" jeśli czuł potrzebę pomocy w
codzienności. Np. słynny traper Kit Carson przez kilka lat żył z kobietą ze
szczepu Arapaho i miał dziecko z kobietą z plemienia Czejenów a takich
przypadków było sporo.
W porze letniej, ludzie gór szukali zwierząt dla
futer, rozpoznając obszar ich występowania
ale czekali aż do jesieni żeby zastawić sidła. Pracując w grupach
dzielili się zajęciami. Kilku ludzi zastawiało pułapki, inni polowali dla
zdobycia mięsa, a jeden pozostawał w obozie aby chronić obóz i być kucharzem.
Ponieważ działali na obszarach którymi władali Indianie, chcąc zastawiać
pułapki traperzy musieli ułożyć sobie
relacje z każdym plemieniem lub szczepem oddzielnie. Niektóre plemiona były
przyjacielskie, podczas gdy inne były wrogie. Ludzie gór handlowali z
przyjaznymi plemionami i wymieniali informacje, wrogie plemiona były unikane
kiedy było to możliwe. Czasami było tak że traperzy chcący polować na terenie
jakiejś grupy Indian, musieli płacić im rodzaj myta. Polegalo to na tym że
oddawali Indianom pewną ilość futer lub mięsa które zdobyli. Bywało że formą
zapłaty były towary pochodzenia europejskiego (często broń i/lub amunicja) albo
udział trapera lub całej grupy w wyprawie wojennej przeciwko wrogiemu
szczepowi. Ludzie gór unikali tej drugiej formy "zapłaty" bo zdażało
się że po wyczerpaniu się zasobów zwierzyny u jednego plemienia, przechodzili
na teren drugiego - niejednokrotnie wrogiego temu pierwszemu. Wtedy należało
ułożyć sobie relacje z tubylcami tak żeby pozwolili na polowania ale jeśli
walczyło sie wcześniej przeciwko nim, to ze względów oczywistych pozytywne
ułożenie stosunków raczej nie wchodziło w grę. Jeden z pierwszych ludzi gór -
John Colter omal nie przypłacił życiem
za swój udział w potyczce między Absaroka a Czarnymi Stopami kiedy walczył po
stronie tych pierwszych. Prawie rok później polując z młodym, początkującym
traperem o nazwisku Potts, został ujęty przez Czarne Stopy i ocalał tylko
dzięki temu że zdołał uciec Indianom podczas realizowanego przez nich dla niego
tzw. "biegu o życie". Na marginesie należy dodać że Potts został
zamęczony na śmierć już na początku schwytania.
Życie ludzi gór było bardzo surowe. Przemierzali i
badali nienieznane i dzikie tereny. Niedźwiedzie i inne dzikie zwierzęta
oraz wrogie plemiona stanowiły stałe
niebezpieczeństwo. Ludzie gór musieli wyostrzyć i stosować
zmysły słuchu, wzroku i zapachu aby utrzymać się przy życiu. Kiedy
chorowali używali odpowiednich ziół; musieli szybko postarać się aby zostać
zdrowym. Jeśli zwierzyny nie było w wystarczającej ilości - głodowali. Latem mogli łowić ryby, budować
chaty z pni żeby mieć schronienie na zimę oraz wędrować w poszukiwaniu futer.
Chaty były budowane blisko przyjaznych Indian. Jednak na innych terenach
większość obozów było tylko tymczasowych. Większość zim w Górach Skalistych
było bardzo okrutnych. Padający obfity śnieg lub niezwykle niskie temperatury trzymały
ludzi w chatach. Ale obojętnie jaka była
pora roku, zawsze było jakieś zagrożenie. Wielu ludzi nie przetrwało więcej niż kilka lat w dziczy
- ginęli albo wracali na Wschód.
Z wyjątkiem kawy i cukru, ich zapasy jedzenia
przeważnie powielały dietę tubylczych plemion na obszarach gdzie oni zastawiali
sidła. Świeże czerwone mięso, dziki drób oraz ryby były zazwyczaj dostępne. Jedzenie pochodzenia roślinnego, takie jak
owoce i jagody, były łatwe do zebrania. Handlowali z plemionami ze względu na
przygotowane przez nie jedzenie takie jak przetworzone korzenie, suszone mięso
oraz pemmikan. W czasach żywnościowego
kryzysu i dotkliwej, złej pogody, ludzie gór byli zmuszeni do ubicia i
zjedzenia własnych koni i mułów.
Ludzie gór byli etnicznie, społecznie i religijnie
zróżnicowani, pod tym względem nie było żadnego
stereotypu. Uważali się za
niezależnych i tak było
faktycznie, jednocześnie byli ekonomicznym ramieniem wielkich futrzarskich
spółek które organizowały coroczne targi dla ludzi gór żeby sprzedać im
niezbędne towary i kupić futra. Te targi znane są jako traperskie umówione za
wczasu spotkania (tzw. Trapper's rendezvous). Większość traperów była urodzona
w Kanadzie (lwią część stanowili tamtejsi Metysi), USA, lub na
meksykańskich terytoriach za hiszpańskich rządów, chociaż zdażali się też
europejscy imigranci którzy przybywali na zachód w poszukiwaniu finansowej
okazji, bowiem zarówno Francuzi jak i Brytyjczycy mieli długotrwałe, aktywne
firmy zajmujące się handlem futrami w Kanadzie.
Donald Mackenzie, kanadyjski handlarz futer i badacz
Zachodu pochodzenia szkockiego, opisując
działalność handlową Kompanii Północno - Zachodniej, odnosił się do przebiegu
"Trapper's rendezvous" w Boise
River Valley w 1819 roku. Schemat i organizacja tego typu spotkań był później wprowadzony w życie przez
William'a Henry'ego Ashley'a
współzałożyciela Kompanii Futrzarskiej Gór Skalistych i
amerykańskiego pioniera zorganizowanego
handlu futrami, którego reprezentanci spółki
nawiązywali kontakty handlowe z traperami oraz sprowadzali skóry do społeczności zamieszkujących miejscowości
w biegu rzek Missouri i Mississippi. Ashley z czasem sprzedał swój biznes
firmie Jackson'a i Sublette'a. Oni kontynuowali przynoszenie dochodu przez
sprzedaż żeby umocnić zasoby finansowe spółki. System spotkań z traperami
kontynuowano kiedy inne przedsiębiorstwa, szczególnie Amerykańska Kompania
Futrzarska założona przez John'a Jacob'a
Astor'a, została wprowadzona do branży handlu furami i zaczęła działać na
terenie Gór Skalistych.
Coroczne spotkania często organizowano w Horse Creek
nad Green River, teraz nazywany Upper
Green River Rendezvous Site, obok dzisiejszego Pinedale w Wyoming. Do połowy
lat 30-tych XIX wieku przyciągało ono 450 - 500 ludzi rocznie, zasadniczo
wszystkich amerykańskich traperów i kupców pracujących w Górach Skalistych, jak
również licznych Indian. Spotkania te polegały głównie na ozywionej
działalności handlowej, towarzyskiej i czasami dyplomatycznej. Ludzie gór
sprzedawali skóry kupcom za zaopatrzenie niezbędne do życia w dziczy lub za
gotówkę. Indianie za skóry kupowali od handlarzy towary pochodzenia
europejskiego. W ogóle były te transakcje przeplatane masowymi pijatykami,
rywalizacjami sportowymi (wyścigi konne, zawody strzeleckie, popisy siły i
zręczności) a także niejednokrotnie bójkami i strzelaninami.
Około 3 000 ludzi gór
żyło i działało w Górach Skalistych między 1820 a 1840 rokiem, czyli w
okresie szczytu tzw. "bobrowych
żniw". Było tam wielu wolnych traperów
pracujących na swój własny rachunek ale
większość ludzi gór była zatrudniona przez większe spółki futrzarskie.
Życie człowieka pracującego dla takiej
kompanii było niemal zmilitaryzowane. Ludzie jadali wspólnie, polowali i
zastawiali pułapki w grupach i zawsze byli podlegli wobec kierownika
danej traperskiej ekipy. Ten człowiek był nazywany "boosway" -
zangielszczonym słowem francuskego terminu "burżuazja". On był
liderem "brygady" i naczelnym kupcem. Wolny traper był człowiekiem gór, który w dzisiejszych
słowach, byłby nazwany wolnym agentem. On był niezależny i handlował futrami z kimkolwiek kto dostarczył mu
najlepszą cenę. Był to wyraźny kontrast
z traperami pracującymi dla kompanii
futrzarskich, którzy niejednokrotnie byli zadłużeni wobec niej z uwagi na
sprzęt który dostawali od tej kompanii i byli zobligowani do handlowania tylko
z nią ( byli też często pod bezpośrednimi rozkazami reprezentantów tego
przedsiębiorstwa). Niektórzy obsługujący kompanię którzy spłacili dług mogli
stać się wolnymi traperami używającymi sprzętu który otrzymali od spółki. Oni mogli sprzedawać futra tej samej kompanii jeśli cena im oferowana była dla nich dogodna.
Do rywalizacji w handlu futrami w
północnej części Gór Skalistych w późnych latach 30-tych, przystąpiła bardzo
długo działająca w Kanadzie brytyjska Kompania Zatoki Hudsona (HBC). Już w 1821
doszło do połączenia tej spółki z niezależnie dotąd działającą Kompanią
Północno-Zachodnią, która już dużo wcześniej - wobec niemożności konkurowania z
HBC - skutecznie rywalizowała z Amerykanami. Połączone kompanie skutecznie
zaczęły wyeliminowywać amerykańskie
spółki z branży obrotu skórami i stopniowo przejmować operacje handlowe w
tzw. Regionie Północno-Zachodnim. Kupcy
i traperzy z kraju Snake River zostali
złapani w "ekonomiczną pułapkę". Monopol Brytyjczyków na
terenie północno - zachodnim spowodował brak możliwości legalnych polowań
i spedycji skór przez Amerykanów nad
Pacyfik. Musieli oni kierować transporty futer głównie na wschód nad Missouri i
Mississippi. To powstrzymało amerykańską ekspansję w regionie. Po 1825 niewielu
amerykańskich traperów pracowało w północno - zachodnich Górach Skalistych, a
ci którzy to jeszcze robili zazwyczaj stwierdzali że to nieopłacalne.
Następnym krokiem w zdobyciu
ekonomicznej dominacji przez Kompanię Północno-Zachodnią i HBC było wprowadzenie polityki
konkurencyjnych cen. Jedna z corocznie
organizowanych przez HBC zwykłych wypraw
handlowych nad Snake River, została zmieniona na ekspedycję mającą na
celu przejęcie inicjatywy handlowej (tzw. "Expedition Snake River") .
Na początku 1834 uczestnicy tej wyprawy złożyli wizytę na amerykańskim
spotkaniu kupców i traperów żeby nabyć futra za tanie towary wymienne. HBC było stać na to żeby zaoferować wyprodukowane towary handlowe
w cenach w znacznej mierze poniżej tych z którymi amerykańskie spółki
futrzarskie mogłyby konkurować. Ta polityka zbiegła się w czasie ze schyłkiem na popyt futer bobra jak i z
momentem przetrzebienia populacji tych zwierząt na północnych i środkowych
obszarach Gór Skalistych. Około 1840 roku HBC skutecznie zniszczyła i
wyeliminowała amerykański system handlowy futrami. Ostatnie spotkanie "
Trapper's rendezvous" przeprowadzono
w 1840. Brytyjskie spółki handlowe przejęły prawie w całości handel
futrami w centralnej i północnej części Gór Skalistych.
W tych samych latach, moda w Europie zmieniła się dalece
od dawniej powszechnych i popularnych kapeluszy bobrowych na rzecz nakryć głowy
wykonywanych z jedwabiu. W tym czasie wspomniany wyżej jeden z pierwszych
amerykańskich potentatów handlowych John Jacob
Astor, wykazał się intuicją handlowca i trafną oceną sytuacji. Po zdobyciu amerykańskiego monopolu na handel
skórami około 1830 roku (Amerykańska Kompania Futrzarska ), Astor wyszedł
z futrzarskiego biznesu sprzedając prawa do kompanii i jej udziały niecałe
dziesięć lat później, tuż przed jego upadkiem.
Około 1841 roku Amerykanska Kompania Futrzarska i
Kompania Futrzarska Gór Skalistych były w ruinie. Około 1846 roku tylko jakieś
50 amerykańskich traperów nadal trudniło się handlem futrami w kraju Snake
River w porównaniu z liczbą 500 - 600 ludzi w 1826 roku. Wkrótce po
ekonomicznym zwycięstwie przez HBC, droga handlowa w kraju Snake River była
używana przez emigrantów jako Szlak Oregoński, który powodował nowe formy
konkurencji i możliwości zatrudnienia.
Teraz dawni traperzy zarabiali pieniądze jako przewodnicy lub myśliwi
dla grup emigrantów.
Drugie centrum handlu futrami i dostaw zaopatrzenia
wyrósł jeszcze przed wojną
amerykańsko-meksykańską w Taos dzisiejszym Nowym Meksyku. Ten handel przyciągał
licznych Amerykanów pochodzenia francuskiego (Cayunów) z Luizjany i trochę kanadyjskich traperów pochodzenia
brytyjskiego i francuskiego. Meksykanie z Nowego Meksyku również pracowało w
branży "bobro-futrzanej", początkowo jako meksykańscy obywatele mieli
lepszą sytuację prawną aż do czasu gdy tamtejsze tereny nie dostały się w ręce
USA po wojnie z Meksykiem. Traperzy i kupcy na południowym zachodzie zajmowali
i eksplatowali te tereny tak, że nie dopuszczali do nich żadnej konkurencji. W
efekcie obszar ten był prawie niedostępny dla dużych kompanii futrzarskich.
Obejmował on części Nowego Meksyku, Newady, Kalifornii oraz środkowego i
południowego Utah.
Wraz z rozwojem handlu jedwabiem ( który - jak
wspomniano - masowo zaczęto stosować do produkcji kapeluszy) oraz szybkim
załamaniu się w latach 1830-1840 północnoamerykańskiego
handlu opartego na bobrowych futrach,
wielu ludzi gór zdecydowało się na podjęcie zajęcia jako zwiadowcy wojskowi
oraz przewodnicy karawan wozów osadników
przez tereny które oni sami otwierali i eksplorowali. Inni jak William
Sublette, otwierali faktorie - placówki
handlowe wzdłuż szlaku oregońskiego dla obsługi ostatnich handlarzy futrami i
osadników zdążających na zachód.
Zgodnie z tezą
historyka Richard'a Mackie'go to kierunek działań HBC zmusił
amerykańskich traperów do zmiany formy zarobkowania (jakie to formy, wspomniano
wyżej) i chociaż traperstwem nadal trudnili się
dla zaspokajania własnych potrzeb, to i tak pozostali w Górach Skalistych bo był to teren
przez nich niejako odkryty, eksplorowany i dobrze poznany. Wtedy to zaczęto
używać na określenie tych ludzi miana "ludzie gór".
Od czasu ratyfikacji
dwóch międzynarodowych traktatów;
na początku 1846 (oddający Oregon USA) i na początku 1848 (pokój po wojnie z
Meksykiem), które kolejno oficjalnie ustabilizowały politycznie nowe nabytki na
obrzeżach zachodnich terytoriów USA i pobudziły liczną migrację, dni ludzi gór
zarabiających na życie przy pomocy traperstwa musiały powoli odchodzić do
przeszłości. Tak było ponieważ przemysł futrzany oparty na dostawach surowca
przez traperów przechodził kryzys z powodu zmniejszających się populacji
zwierząt futerkowych (głównie bobrów) na skutek masowych polowań.
Tymczasem
wielkie parcie na zachód wzdłuż niedawno otwartego szlaku oregońskiego,
urosło od strużki osadników w 1841 do regularnego nurtu w 1844-1846, oraz stało się " ludzką powodzią" od czasu gdy dobrze zorganizowana migracja
Mormonów wykorzystała drogę do Wielkiego Słonego Jeziora, odkrytą przez
czlowieka gór Jim'a Bridger'a w latach 1847-1848. W 1849 roku zaczęła się gwałtowna migracja poszukiwaczy złota na wieść o odkryciu złota
w Kalifornii w 1848. Manifest Przeznaczenia zawierał skuteczną zachętę do tego
typu migracji zwłaszcza że dwa wyżej wspomniane traktaty usankcjonowały prawo własności Stanów Zjednoczonych do terytoriów
na wybrzeżu Pacyfiku i do kraju Oregonu.
Współczesne odtworzenie historycznych strojów i stylu
życia ludzi gór, niekiedy znane jako "skórowanie kozła"
(buckskinning), pozwala ludziom na poznanie tego historycznego okresu.
Dzisiejsze spotkania (Trapper's rendezvous) w Górach Skalistych i inne
rekonstrukcje wydarzeń z tamtych lat są łączone z towarzyskimi imprezami.
Niektórzy współcześni ludzie jeszcze dzisiaj wybierają styl życia podobny do
tego jaki pędzili historyczni ludzie gór i swobodnie wędrują po górach Zachodu
lub żyją na bagnach na Południu Stanach Zjednoczonych.
Obecnie w Stanach Zjednoczonych wiele miejsc, miast i
miasteczek nosi nazwy nadane na cześć
ludzi gór którzy odkrywali i badali tamtejsze tereny. Postaci takie
jak: Jim Beckwourth, Jim
Bridger, Kit Carson ,
Jedediah Smith czy John "Liver-Eating" Johnson, obrosły częsciową legendą już za swojego
żywota a pamięć o nich jest wciąż żywa wśród Amerykanów.
BIBLIOGRAFIA
1.
Idahohistory.net.
2. Mackie,
Richard Somerset (1997). Trading Beyond the Mountains: The British Fur Trade on
the Pacific 1793-1843. Vancouver : University of British Columbia (UBC) Press. str.
107–111.
3. Firearms,
Traps, and Tools of the Mountain Men: A Guide to the Equipment of the Trappers
and Fur Traders Who Opened the Old West. Skyhorse Publishing. 2010. str. 480.
4. PBS.org.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz