Translate

poniedziałek, 4 listopada 2013

Mountain man


Mountain man

Ludzie gór ("mountain man")  byli traperami i badaczami którzy żyli w dziczy. Byli bardzo popularni w północnoamerykańskich Górach Skalistych od około 1810 roku aż do lat 80-tych XIX-wieku ( największa ich ilość przypadała na lata 40-te XIX wieku.). Mieli fundamentalny udział w otwieraniu  różnych szlaków emigracyjnych pozwalających Amerykanom ze wschodu na zasiedlenie nowych terytoriów Dalekiego Zachodu przez zorganizowane karawany wozów odbywające podróż przez zbadane drogi, które wcześniej były używane przez ludzi gór i duże kupieckie spółki jako szlaki mułów na których bazował śródlądowy handel futrami.
Ludzie gór pojawili się w czasie geograficznej i ekonomicznej ekspansji napędzanej przez intratne zarobki możliwe do osiągnięcia w północnamerykańskim handlu futrami (zwłaszcza skórkami bobrowymi), w czasie bezpośrednio po rozpowszechnieniu się wieści na temat odkryć dokonanych przez ekspedycję Lewisa i Clarka (1803 - 1806) w rejonie Gór Skalistych i (będącym terenem spornym między USA a Wielką Brytanią) kraju Oregon, gdzie ludzie gór prosperowali ekonomicznie przez ponad trzy dekady.
Tak jak jak i inni przedsiębiorcy, ludzie gór byli głównie zmotywowani przez chęć zysku jaki dawał intratny  handel z Indianami i traperstwo -  ze względu na popyt na  bobrowe i inne skóry, oraz ich sprzedaż handlowym spółkom. Zdażali się też tacy nieliczni, którzy bardziej byli zainteresowani w badaniu Zachodu i handlowali jedynie dla utrzymywania ich pasji. Ogółem, ludzie gór jako tacy w  większość  byli częściowo  kupcami, częściowo badaczami, traperami, drwalami, przewodnikami, zwiadowcami,  czy  rzadko -  czasami farmerami.  Większość z nich mogła przeżyć i utrzymać swoje skalpy na indiańskich terenach przez posiadanie dobrych relacji z jednym lub więcej  plemionami oraz będąc wielojęznycznymi z konieczności. Całkiem często przebywali część roku (głównie zimą) z Indianami i równie często brali sobie indiańskie żony według normalnego cyklu ludzkich potrzeb.
Stereotypowy człowiek gór był opisywany jako myśliwy ubrany w skórzany strój typu indiańskiego i futrzaną czapkę, paradujący z czupryną i  bujnie owłosioną twarzą oraz noszący karabin Hawken'a i nożem Bowie, zwykle przypisywany jako "nóż do skalpowania". Byli rzekomo romantycznymi i honorowymi ludźmi z ich własnym rycerskim kodeksem, samotnikami którzy chętnie pomagali tym w potrzebie, którzy przejazdem znaleźli się na dzikich terenach lub zechcieli się tam osiedlić. Prawda była zgoła inna. Postawa ludzi gór wobec innych jak oni traperów i wobec przyjezdnych w dużym stopniu zależała od okoliczności spotkania jak i od charakteru osobowego każdego osobnika. Jedni pomagali drugim traperom w trudnej codzienności żeby osiągnąć wspólny cel w postaci zdobycia jak najwięcej liczby skór, a inni wręcz szkodzili innym żeby wyprzeć konkurencję. Miały miejsca: podkradanie zwierzyny z sideł, kradzież sideł, napady rabunkowe w celu zabrania futer lub zaopatrzenia, strzelaniny i podpalenia. Takie zdarzenia często były inicjowane przez grupy traperów którzy po wyeksploatowaniu ze zwierzyny swojego rewiru, wchodzili na teren innej grupy (nierzadko te antagonistyczne grupy należały do dwóch, konkurujących ze sobą spółek). Zdażało się ze tacy "bezrobotni" traperzy, łączyli się w grupy przestępcze które utrzymywały się z rabunku transportów futer kompanii handlowych. Te negatywne cechy niektórych osobników nie mogą przyćmić rzecz jasna pozytywnego nastawienia i pożytecznego działania większości ludzi gór na rzecz ruchu imigracyjnego na zachód .
Większość traperów podróżowała i pracowała w grupach. Ich typowy ubiór łączył wełniane czapki i płaszcze  z użytecznymi skórzanymi spodniami i bluzami w indiańskim stylu. Niektórzy (zwłaszcza ci co dopiero zaczynali działalność), nosili ubrania typu jaki nosili biali ze wschodu, w całości wełniane lub z innych materiałów a z czasem po zniszczeniu odzienia ubierali się w stroje ze skóry. Obecne były także bluzy i płaszcze szyte z derek i kocy wcześniej tkane i zdobione w różne finezyjne desenie przez indiańskie kobiety. Ludzie gór często nosili mokasyny z uwagi na wygodę w chodzeniu jak i na dostępność skórzanego surowca. Ale zazwyczaj mieli parę mocnych butów do nierównego, trudnego, górskiego terenu, zwłaszcza na czas pracy gdy dużo wędrowali w celu rozpoznania łowisk oraz zakładania i sprawdzania sideł. Typowo indiański strój w całości nosili najczęściej przez cały czas ci  traperzy co działali na własną rękę, totalnie odizolowani od "białej cywilizacji", nie byli związani z rzadnymi spółkami handlowymi i gros czasu spędzali u zaprzyjaźnionych Indian bądź w ich pobliżu. Niezależnie od sposobu działalności, każdy człowiek gór nosił podstawowy ekwipunek, który musiał zawierać broń, prochowe rogi oraz ładownice na pociski, noże i toporki, menażkę, kuchenne naczynia oraz zapasy tytoniu, kawe, sól i pemmikan. Rzeczy (inne niż "strzeleckie" niezbędne "pod ręką") były noszone w jukach na grzbietach koni i mułów. Te zwierzęta w działalności ludzi gór były niezbędne, do jazdy konnej dla każdego człowieka i co najmniej jeden do przewozu zaopatrzenia i futer.
Ci traperzy co lubili pracować samotnie -  jak już wspomniano - czasami brali sobie do pomocy indiańskie kobiety które kupowali jako żony. Alfred Jacob Miller – amerykański malarz, znany z obrazów i rycin przedstawiających życie na północnym zachodzie USA - na obrazie z roku 1837 zatytułowanej  "Żona trapera" prezentuje trapera, Fracois, płacącego 600 dolarów w towarach handlowych za indiańską kobietę aby została jego żoną. Oprócz oczywistego zaspokajania potrzeb seksualnych, takie kobiety były bardzo pomocne w pracach obozowych i co najważniejsze przy wyprawianiu skór - tj. pracy która wymagała cierpliwości i dużego zasobu wiedzy jaki Indianki posiadały. Czasami zdarzało się że takie związki owocowały mieszanym potomstwem i... szybko kończyły się bo życie trapera było bardzo mobilne, trudne a oni sami byli raczej mało odpowiedzialni na to żeby zakładać rodziny, aczkolwiek i tak zdażało się. Najczęściej po narodzinach dziecka traper odwoził matkę z dzieckiem do jej plemienia lub po prostu sprzedawał ją komukolwiek kto zgodził się zaoferować odpowiednią cenę. Po jakimś czasie taki traper kupował sobie kolejną "żonę" jeśli czuł potrzebę pomocy w codzienności. Np. słynny traper Kit Carson przez kilka lat żył z kobietą ze szczepu Arapaho i miał dziecko z kobietą z plemienia Czejenów a takich przypadków było sporo.
W porze letniej, ludzie gór szukali zwierząt dla futer, rozpoznając obszar ich występowania  ale czekali aż do jesieni żeby zastawić sidła. Pracując w grupach dzielili się zajęciami. Kilku ludzi zastawiało pułapki, inni polowali dla zdobycia mięsa, a jeden pozostawał w obozie aby chronić obóz i być kucharzem. Ponieważ działali na obszarach którymi władali Indianie, chcąc zastawiać pułapki traperzy musieli ułożyć  sobie relacje z każdym plemieniem lub szczepem oddzielnie. Niektóre plemiona były przyjacielskie, podczas gdy inne były wrogie. Ludzie gór handlowali z przyjaznymi plemionami i wymieniali informacje, wrogie plemiona były unikane kiedy było to możliwe. Czasami było tak że traperzy chcący polować na terenie jakiejś grupy Indian, musieli płacić im rodzaj myta. Polegalo to na tym że oddawali Indianom pewną ilość futer lub mięsa które zdobyli. Bywało że formą zapłaty były towary pochodzenia europejskiego (często broń i/lub amunicja) albo udział trapera lub całej grupy w wyprawie wojennej przeciwko wrogiemu szczepowi. Ludzie gór unikali tej drugiej formy "zapłaty" bo zdażało się że po wyczerpaniu się zasobów zwierzyny u jednego plemienia, przechodzili na teren drugiego - niejednokrotnie wrogiego temu pierwszemu. Wtedy należało ułożyć sobie relacje z tubylcami tak żeby pozwolili na polowania ale jeśli walczyło sie wcześniej przeciwko nim, to ze względów oczywistych pozytywne ułożenie stosunków raczej nie wchodziło w grę. Jeden z pierwszych ludzi gór - John Colter  omal nie przypłacił życiem za swój udział w potyczce między Absaroka a Czarnymi Stopami kiedy walczył po stronie tych pierwszych. Prawie rok później polując z młodym, początkującym traperem o nazwisku Potts, został ujęty przez Czarne Stopy i ocalał tylko dzięki temu że zdołał uciec Indianom podczas realizowanego przez nich dla niego tzw. "biegu o życie". Na marginesie należy dodać że Potts został zamęczony na śmierć już na początku schwytania.
Życie ludzi gór było bardzo surowe. Przemierzali i badali nienieznane i dzikie tereny. Niedźwiedzie i inne dzikie zwierzęta oraz  wrogie plemiona stanowiły stałe niebezpieczeństwo. Ludzie gór musieli wyostrzyć i  stosować  zmysły słuchu, wzroku i zapachu aby utrzymać się przy życiu. Kiedy chorowali używali odpowiednich ziół; musieli szybko postarać się aby zostać zdrowym. Jeśli zwierzyny nie było w wystarczającej ilości -  głodowali. Latem mogli łowić ryby, budować chaty z pni żeby mieć schronienie na zimę oraz wędrować w poszukiwaniu futer. Chaty były budowane blisko przyjaznych Indian. Jednak na innych terenach większość obozów było tylko tymczasowych. Większość zim w Górach Skalistych było bardzo okrutnych. Padający obfity śnieg lub niezwykle niskie temperatury trzymały ludzi w  chatach. Ale obojętnie jaka była pora roku, zawsze było jakieś zagrożenie. Wielu ludzi nie przetrwało więcej niż kilka lat w dziczy -  ginęli albo wracali na Wschód.
Z wyjątkiem kawy i cukru, ich zapasy jedzenia przeważnie powielały dietę tubylczych plemion na obszarach gdzie oni zastawiali sidła. Świeże czerwone mięso, dziki drób oraz ryby były zazwyczaj dostępne.  Jedzenie pochodzenia roślinnego, takie jak owoce i jagody, były łatwe do zebrania. Handlowali z plemionami ze względu na przygotowane przez nie jedzenie takie jak przetworzone korzenie, suszone mięso oraz pemmikan. W czasach żywnościowego  kryzysu i dotkliwej, złej pogody, ludzie gór byli zmuszeni do ubicia i zjedzenia własnych koni i mułów.
Ludzie gór byli etnicznie, społecznie i religijnie zróżnicowani, pod tym względem nie było żadnego  stereotypu. Uważali się za  niezależnych i tak  było faktycznie, jednocześnie byli ekonomicznym ramieniem wielkich futrzarskich spółek które organizowały coroczne targi dla ludzi gór żeby sprzedać im niezbędne towary i kupić futra. Te targi znane są jako traperskie umówione za wczasu spotkania (tzw. Trapper's rendezvous). Większość traperów  była urodzona  w Kanadzie (lwią część stanowili tamtejsi Metysi), USA, lub na meksykańskich terytoriach za hiszpańskich rządów, chociaż zdażali się też europejscy imigranci którzy przybywali na zachód w poszukiwaniu finansowej okazji, bowiem zarówno Francuzi jak i Brytyjczycy mieli długotrwałe, aktywne firmy zajmujące się handlem futrami w Kanadzie.
Donald Mackenzie, kanadyjski handlarz futer i badacz Zachodu pochodzenia szkockiego,  opisując działalność handlową Kompanii Północno - Zachodniej, odnosił się do przebiegu "Trapper's rendezvous" w  Boise River Valley w 1819 roku. Schemat i organizacja tego typu  spotkań był później wprowadzony w życie przez William'a Henry'ego Ashley'a  współzałożyciela Kompanii Futrzarskiej Gór Skalistych i amerykańskiego  pioniera zorganizowanego handlu futrami, którego reprezentanci spółki  nawiązywali kontakty handlowe z traperami oraz sprowadzali skóry  do społeczności zamieszkujących miejscowości w biegu rzek Missouri i Mississippi. Ashley z czasem sprzedał swój biznes firmie Jackson'a i Sublette'a. Oni kontynuowali przynoszenie dochodu przez sprzedaż żeby umocnić zasoby finansowe spółki. System spotkań z traperami kontynuowano kiedy inne przedsiębiorstwa, szczególnie Amerykańska Kompania Futrzarska założona przez John'a Jacob'a  Astor'a, została  wprowadzona  do branży handlu furami i zaczęła działać na terenie Gór Skalistych.
Coroczne spotkania często organizowano w Horse Creek nad Green River, teraz nazywany  Upper Green River Rendezvous Site, obok dzisiejszego Pinedale w Wyoming. Do połowy lat 30-tych XIX wieku przyciągało ono 450 - 500 ludzi rocznie, zasadniczo wszystkich amerykańskich traperów i kupców pracujących w Górach Skalistych, jak również licznych Indian. Spotkania te polegały głównie na ozywionej działalności handlowej, towarzyskiej i czasami dyplomatycznej. Ludzie gór sprzedawali skóry kupcom za zaopatrzenie niezbędne do życia w dziczy lub za gotówkę. Indianie za skóry kupowali od handlarzy towary pochodzenia europejskiego. W ogóle były te transakcje przeplatane masowymi pijatykami, rywalizacjami sportowymi (wyścigi konne, zawody strzeleckie, popisy siły i zręczności) a także niejednokrotnie bójkami i strzelaninami.

Około 3 000 ludzi gór  żyło i działało w Górach Skalistych między 1820 a 1840 rokiem, czyli w okresie szczytu tzw.  "bobrowych żniw". Było tam wielu wolnych traperów  pracujących na swój własny rachunek ale  większość ludzi gór była zatrudniona przez większe spółki futrzarskie. Życie człowieka pracującego dla takiej  kompanii było niemal zmilitaryzowane. Ludzie jadali wspólnie, polowali i zastawiali pułapki  w grupach  i zawsze byli podlegli wobec kierownika danej traperskiej ekipy. Ten człowiek był nazywany "boosway" -  zangielszczonym słowem francuskego terminu "burżuazja". On był liderem "brygady" i naczelnym kupcem. Wolny traper był człowiekiem gór, który w dzisiejszych słowach, byłby nazwany wolnym agentem. On był niezależny i handlował  futrami z kimkolwiek kto dostarczył mu najlepszą cenę. Był to wyraźny  kontrast z traperami  pracującymi dla kompanii futrzarskich, którzy niejednokrotnie byli zadłużeni wobec niej z uwagi na sprzęt który dostawali od tej kompanii i byli zobligowani do handlowania tylko z nią ( byli też często pod bezpośrednimi rozkazami reprezentantów tego przedsiębiorstwa). Niektórzy obsługujący kompanię którzy spłacili dług mogli stać się wolnymi traperami używającymi sprzętu który otrzymali od spółki.  Oni mogli sprzedawać futra  tej samej kompanii jeśli cena  im oferowana była dla nich dogodna.
Do rywalizacji w handlu futrami w północnej części Gór Skalistych w późnych latach 30-tych, przystąpiła bardzo długo działająca w Kanadzie brytyjska Kompania Zatoki Hudsona (HBC). Już w 1821 doszło do połączenia tej spółki z niezależnie dotąd działającą Kompanią Północno-Zachodnią, która już dużo wcześniej - wobec niemożności konkurowania z HBC - skutecznie rywalizowała z Amerykanami. Połączone kompanie skutecznie zaczęły  wyeliminowywać amerykańskie spółki z branży obrotu skórami i stopniowo przejmować operacje handlowe w tzw.  Regionie Północno-Zachodnim. Kupcy i traperzy z kraju Snake River zostali  złapani w "ekonomiczną pułapkę". Monopol Brytyjczyków na terenie północno - zachodnim spowodował brak możliwości legalnych polowań i  spedycji skór przez Amerykanów nad Pacyfik. Musieli oni kierować transporty futer głównie na wschód nad Missouri i Mississippi. To powstrzymało amerykańską ekspansję w regionie. Po 1825 niewielu amerykańskich traperów pracowało w północno - zachodnich Górach Skalistych, a ci którzy to jeszcze robili zazwyczaj stwierdzali że to nieopłacalne.
Następnym krokiem w zdobyciu ekonomicznej dominacji przez Kompanię Północno-Zachodnią i  HBC było wprowadzenie polityki konkurencyjnych cen. Jedna z  corocznie organizowanych przez HBC  zwykłych wypraw handlowych nad  Snake River,  została zmieniona na ekspedycję mającą na celu przejęcie inicjatywy handlowej (tzw. "Expedition Snake River") . Na początku 1834 uczestnicy tej wyprawy złożyli wizytę na amerykańskim spotkaniu kupców i traperów żeby nabyć futra za tanie  towary wymienne. HBC było stać na to  żeby zaoferować wyprodukowane towary handlowe w cenach w znacznej mierze poniżej tych z którymi amerykańskie spółki futrzarskie mogłyby konkurować. Ta polityka zbiegła się w czasie  ze schyłkiem na popyt futer bobra jak i z momentem przetrzebienia populacji tych zwierząt na północnych i środkowych obszarach Gór Skalistych. Około 1840 roku HBC skutecznie zniszczyła i wyeliminowała amerykański system handlowy futrami. Ostatnie spotkanie " Trapper's rendezvous" przeprowadzono  w 1840. Brytyjskie spółki handlowe przejęły prawie w całości handel futrami w centralnej i północnej części Gór Skalistych.

W tych samych latach, moda w Europie zmieniła się dalece od dawniej powszechnych i popularnych kapeluszy bobrowych na rzecz nakryć głowy wykonywanych z jedwabiu. W tym czasie wspomniany wyżej jeden z pierwszych amerykańskich potentatów handlowych John Jacob  Astor, wykazał się intuicją handlowca i trafną oceną sytuacji. Po  zdobyciu amerykańskiego monopolu na handel skórami około 1830 roku (Amerykańska Kompania Futrzarska ), Astor wyszedł z futrzarskiego biznesu sprzedając prawa do kompanii i jej udziały niecałe dziesięć lat później, tuż przed jego upadkiem.
Około 1841 roku Amerykanska Kompania Futrzarska i Kompania Futrzarska Gór Skalistych były w ruinie. Około 1846 roku tylko jakieś 50 amerykańskich traperów nadal trudniło się handlem futrami w kraju Snake River w porównaniu z liczbą 500 - 600 ludzi w 1826 roku. Wkrótce po ekonomicznym zwycięstwie przez HBC, droga handlowa w kraju Snake River była używana przez emigrantów jako Szlak Oregoński, który powodował nowe formy konkurencji i możliwości zatrudnienia.  Teraz dawni traperzy zarabiali pieniądze jako przewodnicy lub myśliwi dla grup emigrantów.
Drugie centrum handlu futrami i dostaw zaopatrzenia wyrósł  jeszcze przed wojną amerykańsko-meksykańską w Taos dzisiejszym Nowym Meksyku. Ten handel przyciągał licznych Amerykanów pochodzenia francuskiego (Cayunów) z Luizjany i trochę  kanadyjskich traperów pochodzenia brytyjskiego i francuskiego. Meksykanie z Nowego Meksyku również pracowało w branży "bobro-futrzanej", początkowo jako meksykańscy obywatele mieli lepszą sytuację prawną aż do czasu gdy tamtejsze tereny nie dostały się w ręce USA po wojnie z Meksykiem. Traperzy i kupcy na południowym zachodzie zajmowali i eksplatowali te tereny tak, że nie dopuszczali do nich żadnej konkurencji. W efekcie obszar ten był prawie niedostępny dla dużych kompanii futrzarskich. Obejmował on części Nowego Meksyku, Newady, Kalifornii oraz środkowego i południowego Utah.
Wraz z rozwojem handlu jedwabiem ( który - jak wspomniano - masowo zaczęto stosować do produkcji kapeluszy) oraz szybkim załamaniu się w  latach 1830-1840 północnoamerykańskiego handlu  opartego na bobrowych futrach, wielu ludzi gór zdecydowało się na podjęcie zajęcia jako zwiadowcy wojskowi oraz przewodnicy karawan wozów  osadników przez tereny które oni sami otwierali i eksplorowali. Inni jak William Sublette, otwierali faktorie  - placówki handlowe wzdłuż szlaku oregońskiego dla obsługi ostatnich handlarzy futrami i osadników zdążających na zachód.
Zgodnie z tezą  historyka Richard'a Mackie'go to kierunek działań HBC zmusił amerykańskich traperów do zmiany formy zarobkowania (jakie to formy, wspomniano wyżej) i chociaż traperstwem nadal trudnili się  dla zaspokajania własnych potrzeb, to i tak  pozostali w Górach Skalistych bo był to teren przez nich niejako odkryty, eksplorowany i dobrze poznany. Wtedy to zaczęto używać na określenie tych ludzi miana "ludzie gór".
Od czasu ratyfikacji  dwóch  międzynarodowych traktatów; na początku 1846 (oddający Oregon USA) i na początku 1848 (pokój po wojnie z Meksykiem), które kolejno oficjalnie ustabilizowały politycznie nowe nabytki na obrzeżach zachodnich terytoriów USA i pobudziły liczną migrację, dni ludzi gór zarabiających na życie przy pomocy traperstwa musiały powoli odchodzić do przeszłości. Tak było ponieważ przemysł futrzany oparty na dostawach surowca przez traperów przechodził kryzys z powodu zmniejszających się populacji zwierząt futerkowych (głównie bobrów) na skutek masowych polowań.
Tymczasem  wielkie parcie na zachód wzdłuż niedawno otwartego szlaku oregońskiego, urosło od strużki osadników w 1841 do regularnego nurtu w 1844-1846, oraz   stało się " ludzką powodzią"  od czasu gdy dobrze zorganizowana migracja Mormonów wykorzystała drogę do Wielkiego Słonego Jeziora, odkrytą przez czlowieka gór Jim'a Bridger'a w latach 1847-1848. W  1849 roku zaczęła się gwałtowna migracja  poszukiwaczy złota na wieść o odkryciu złota w Kalifornii w 1848. Manifest Przeznaczenia zawierał skuteczną zachętę do tego typu migracji zwłaszcza że dwa wyżej wspomniane traktaty usankcjonowały  prawo własności Stanów Zjednoczonych do terytoriów na wybrzeżu Pacyfiku i do kraju Oregonu.

Współczesne odtworzenie historycznych strojów i stylu życia ludzi gór, niekiedy znane jako "skórowanie kozła" (buckskinning), pozwala ludziom na poznanie tego historycznego okresu. Dzisiejsze spotkania (Trapper's rendezvous) w Górach Skalistych i inne rekonstrukcje wydarzeń z tamtych lat są łączone z towarzyskimi imprezami. Niektórzy współcześni ludzie jeszcze dzisiaj wybierają styl życia podobny do tego jaki pędzili historyczni ludzie gór i swobodnie wędrują po górach Zachodu lub żyją na bagnach na Południu Stanach Zjednoczonych.
Obecnie w Stanach Zjednoczonych wiele miejsc, miast i miasteczek nosi nazwy nadane na cześć  ludzi gór którzy odkrywali i badali tamtejsze tereny.  Postaci takie  jak:  Jim Beckwourth, Jim Bridger,   Kit Carson ,  Jedediah Smith czy John "Liver-Eating" Johnson,  obrosły częsciową legendą już za swojego żywota a pamięć o nich jest wciąż żywa wśród Amerykanów.
BIBLIOGRAFIA
1. Idahohistory.net.
2. Mackie, Richard Somerset (1997). Trading Beyond the Mountains: The British Fur Trade on the Pacific 1793-1843. Vancouver: University of British Columbia (UBC) Press. str. 107–111.
3. Firearms, Traps, and Tools of the Mountain Men: A Guide to the Equipment of the Trappers and Fur Traders Who Opened the Old West. Skyhorse Publishing. 2010. str. 480.
4. PBS.org.